Nie każdy partner - niemiecka agencja pracuje tak samo.
4 sie
Nie każdy partner - niemiecka agencja pracuje tak samo. W tej branży dużo mówi się o polskich firmach.
Że jedne opisują zlecenia uczciwie.
Inne za mało dopytują.
Jeszcze inne przemilczają rzeczy, które później wychodzą dopiero na miejscu.
Z mojego doświadczenia wynika, że ważne jest nie tylko to, skąd przychodzi zlecenie, ale przede wszystkim to, jak zostało sprawdzone i kto za nie odpowiada.
Chodzi o to, jak pracuje.
Czy zna rodzinę.
Czy ma aktualne informacje.
Czy potrafi konkretnie odpowiedzieć na pytania.
Czy była na miejscu.
Czy reaguje, kiedy coś trzeba wyjaśnić.
Czy jest dostępna również wtedy, kiedy na zleceniu pojawia się problem.
Miałam już sytuację, w której opis zlecenia przekazany przez partnera różnił się od tego, co opiekunka zastała na miejscu. To nie była łatwa sytuacja.
Dla opiekunki - bo poczuła, że trafiła w miejsce inne niż to, na które się umawiałyśmy.
Dla mnie - bo ja też nie przekazałam jej tego zlecenia „w ciemno”. Dopytałam, sprawdziłam to, co mogłam sprawdzić, a mimo to na miejscu okazało się, że opis nie pokrywa się z rzeczywistością.
I właśnie dlatego wiedziałam, że muszę zareagować, a nie zostawić opiekunkę z tym samą. Nie mogłam powiedzieć: „to nie moja sprawa, bo opis przyszedł od partnera”. Wtedy bardzo wyraźnie zobaczyłam, jak ważne jest nie tylko samo zlecenie, ale też to, kto stoi za tym zleceniem.
Bo kiedy na miejscu okazuje się, że coś istotnie różni się od wcześniejszych informacji, dla mnie nie wystarczy powiedzieć: „to opis od partnera”.
Oczywiście - nie mam wpływu na wszystko, co ktoś po drugiej stronie przekaże albo czego nie dopowie.
Ale jeśli opiekunka jedzie przez Vertrauen Pflege, nie zostawiam jej samej z sytuacją, która wymaga wyjaśnienia.
Moim zadaniem jest wtedy zebrać informacje.
Porozmawiać z opiekunką.
Skontaktować się z partnerem.
Sprawdzić, skąd wzięła się różnica.
I szukać rozwiązania.
Czasem oznacza to rozmowę z rodziną lub partnerem.
Czasem doprecyzowanie ustaleń.
A czasem również szukanie dla opiekunki innego zlecenia, jeśli dalsza praca w tym miejscu naprawdę nie ma sensu.
Nie obiecuję, że każdą sytuację da się rozwiązać od razu. Ale mogę powiedzieć jedno: nie działam na zasadzie „pojechałaś, to teraz radź sobie sama”.
Ta sytuacja dużo mnie nauczyła. Dlatego dziś bardzo uważnie podchodzę do tego, skąd przychodzi zlecenie.
W Vertrauen Pflege pracuję również bezpośrednio z rodzinami, bez niemieckiego pośrednika. Wtedy od początku rozmawiam z rodziną, poznaję ich sytuację, oczekiwania i mogę sama dopytać o rzeczy, które są ważne dla opiekunki.
Nie jestem też z tym sama. Mam na miejscu zaufane osoby, które pomagają mi sprawdzić sytuację, jeśli coś wymaga doprecyzowania. Dzięki temu nie opieram się wyłącznie na ładnym opisie zlecenia, ale mogę lepiej zobaczyć, jak wygląda rzeczywistość.
Współpracuję też z wybranymi partnerami po stronie niemieckiej. Nie z przypadkowymi kontaktami - agencjami niemieckimi. Nie na zasadzie: „im więcej ofert, tym lepiej”.
Wolę mniej współprac, ale takich, w których po drugiej stronie są osoby, które znają swoje zlecenia, mają kontakt z rodzinami i potrafią reagować również wtedy, kiedy coś nie idzie idealnie.
Dla mnie ważne jest, żeby partner:
✔ znał rodzinę i sytuację seniora
✔ przekazywał aktualne informacje
✔ potrafił doprecyzować opis zlecenia
✔ wysyłał zdjęcia, jeśli są dostępne
✔ był wsparciem również w trakcie zlecenia
✔ nie znikał wtedy, kiedy trzeba coś wyjaśnić
Bo opiekunka widzi najczęściej ofertę, stawkę, miejscowość i opis seniora. Ale za tym opisem zawsze ktoś stoi, a ja chcę wiedzieć, kto.
Nie interesuje mnie fabryka zleceń.
Interesują mnie współprace, za które mogę brać odpowiedzialność w rozmowie z opiekunką - również wtedy, kiedy trzeba coś wyjaśnić.
Jeśli jesteś opiekunką i też cenisz współpracę, w której zlecenia nie są przekazywane przypadkowo, możesz do mnie napisać.
Nie obiecuję, że każde zlecenie będzie idealne.
Ale obiecuję, że nie działam na zasadzie: „wyślijmy, zobaczymy”
Sprawdź naszą ofertę i skorzystaj z niej
Szukasz zlecenia na jasnych zasadach? W Vertrauen Pflege zależy nam na tym, żeby opiekunka znała realną sytuację przed wyjazdem i mogła podjąć decyzję spokojnie, świadomie i bez niedomówień.
Przeglądaj inne artykuły
31 maj
Gdy zlecenie nie zgadza się z opisem
To jedna z sytuacji, której opiekunki boją się najbardziej. Przed wyjazdem wszystko brzmi spokojnie. Senior jest opisany jako osoba mobilna, noce mają być spokojne, obowiązki standardowe, a rodzina pomocna i wyrozumiała. Opiekunka podejmuje decyzję, organizuje wyjazd, zostawia swoje sprawy w Polsce i jedzie z przekonaniem, że wie, na co się decyduje.
31 maj
Czy firma wspiera po wyjeździe?
Dla wielu opiekunek największy stres zaczyna się nie przed wyjazdem, ale już na miejscu, kiedy pojawia się problem i nagle trudno uzyskać pomoc. Przed wyjazdem kontakt bywa szybki i miły. Ale prawdziwa jakość współpracy pokazuje się dopiero wtedy, gdy na zleceniu coś wymaga rozmowy, reakcji albo wyjaśnienia.
8 cze
Dobra opiekunka też ma swoje granice
Wiele opiekunek boi się mówić o swoich granicach, bo nie chce zostać odebrana jako osoba problemowa albo mało chętna do pracy. A przecież granice nie oznaczają braku serca do opieki. Często są właśnie oznaką odpowiedzialności i świadomości tego, w czym opiekunka naprawdę może pracować dobrze.